|
Artykuł
30 sierpnia 2010 (19:21)
4xBlues: ZDROWA WODA, OBSTAWA PREZYDENTA, BLUE SOUNDS, 5 RANO - Kętrzyn, 19.08.2010
Mieszkańcy Kętrzyna doczekali się nareszcie Amfiteatru. Czy jego powstanie przełoży się na wzrost poziomu życia kulturalnego w tym mazurskim mieście, będzie pewnie można przekonać się za jakiś czas. Obiekt ten położony nad miejskim jeziorkiem funkcjonuje niespełna od miesiąca, a już stał się areną kilku ciekawych wydarzeń artystycznych. Jednym z nich była impreza "4xBlues", która odbyła się 19 sierpnia. Organizatorzy, Kętrzyńskie Centrum Kultury, postanowili zaserwować kętrzynianom darmową rozrywkę i fakt ten mógł zapowiadać sporą frekwencję. Niestety, brak promocji imprezy przyniósł negatywne skutki w postaci obecności kilkudziesięciu fanów bluesa, którzy mieli szczęście natknąć się na któryś z dwóch powieszonych "na mieście" plakatów. Do tego pojawiła się jakaś grupa ludzi, którzy zwabieni dźwiękami dobiegającymi z Amfiteatru postanowili zobaczyć co tam się dzieje. Wielu też zapewne odstraszyła pochmurna i deszczowa pogoda, która przy opcji braku zadaszenia nad widownią raczej nie zachęcała do zabawy. Nie zrażone jednak frekwencją kapele zaserwowały nam solidną dawkę różnych odmian bluesa. Na pierwszy ogień poszła młoda, ale już uznana formacja 5 RANO. Jej energetyczny blues rock zgromadził nawet spory tłumek pod sceną. Młodzi muzycy pokazali wysoki kunszt muzyczny i sceniczny opierając repertuar koncertu o utwory własne, jak również covery. Przy ostatnim "Proud Mary" Creedence Clearwater Revival kołysała się już niemal cała publika. Trzeba przyznać, że zespół jako koncertowy "otwieracz" spisał się znakomicie i w sumie tego wieczora miał najwięcej widzów. Niestety zbyt wielu dobrych rzeczy nie można powiedzieć o koncercie BLUE SOUNDS. Obserwując ich występ doszedłem do wniosku, że znakomity warsztat to nie wszystko. Zabrakło tego "czegoś" co przykułoby na dłużej uwagę. Zespół zaserwował mocno akustycznego bluesa, który najlepiej sprawdza się w kameralnych, knajpianych klimatach, a nie w plenerach i amfiteatrach. Zespół dowodzony przez uroczą i utalentowaną wokalistkę dwoił się i troił i napewno nie grał źle. Autorski repertuar, mimo tego, że pomieszany z utworami bardziej znanymi (m.in. "Na wysoką wchodzę górę" Breakoutu) po prostu nudził. Podobnego zdania była chyba też publika, która zaczęła opuszczać obiekt. Efekt był taki, że na gwiazdy wieczoru została dosłownie garstka najwierniejszych fanów. Jednak, jak mawiają "nie ilość, a jakość". Do końca zostali najwytrwalsi, którzy dali z siebie wszystko przyjmując bardzo ciepło dwie legendy polskiej sceny bluesowej. "Polscy Blues Brothers" czyli OBSTAWA PREZYDENTA dali jeden z najlepszych koncertów, jakie można było w ostatnich latach widzieć w Kętrzynie. Zespół zawsze był znany z energetycznych koncertów i nie inaczej było tego wieczora. Panowie ubrani w eleganckie garnitury serwowali nam swoje najlepsze kawałki, wzbogacone często brzmieniem harmonijki ustnej. Ekipa promowała swój ostatni album "O nic mnie nie pytaj", grając m.in. znany z list przebojów rewelacyjny "Gdy się kocha". Nie zabrakło jednak też starych, dobrze znanych utworów. Entuzjastyczne przyjęcie nielicznej widowni zaowocowało nawet bisem. To co działo się później dla wielu fanów dobrej muzyki z Kętrzyna było spełnieniem marzeń. Grał już u nas Dżem, grała Kasa Chorych, Nocna Zmiana Bluesa i Tortilla Flat. Przyszedł więc czas, aby oprócz OBSTAWY PREZYDENTA dorzucić do tego zestawu ZDROWĄ WODĘ. Po krótkiej przerwie technicznej ekipa z Ciechocinka pokazała jak się gra południowo - amerykańskiego bluesa i rocka. Nie na darmo zawsze byli porównywani do Lynyrd Skynyrd. Nawet zagrali "Sweet Home Alabama". Jednak ZDROWA WODA, to zespół który przez prawie 25 lat grania wyrobił już swój styl i osiągnął legendarny status na polskiej scenie. W pełnym energii koncercie można było usłyszeć same najlepsze utwory, jak m.in. "Nie bój się miłości", "Wino" czy odśpiewane wspólnie z fanami "Piwo". Garstka tych, którzy mimo deszczu zostali do końca koncertu nie miała czego żałować. Muzycy dawali na scenie z siebie niemal wszystko i widać, że poważnie do tego występu podeszli. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że jeszcze do nas wrócą, aby zagrać w bardziej sprzyjających okolicznościach. [zapraszamy do obejrzenia galerii]
Redaktor: Wojciech Caruk, Wyświetleń: 691 [do góry]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Relacje
Statystyka
|