|
Artykuł
09 września 2010 (22:19)
Brandon Boyd - The Wild Trapeze
Ostatnia regularna płyta Incubus ukazała się cztery lata temu. W 2008 roku zespół upublicznił informację, że rozpoczął prace nad siódmym krążkiem. Na razie jedynym efektem jest wydana przed rokiem kompilacja „Monuments And Melodies”. Solowa płyta Brandona Boyda ma zadanie ukoić skołatane serca fanów, czekających na nowe dzieło swoich idoli. To zawsze dobrze, kiedy solowe projekty liderów odstają stylistycznie od dokonań macierzystych kapel. Na „The Wild Trapeze Brandon jest zdecydowanie daleko od tego, co robi z Incubus. Niby wciąż penetruje rejony rocka, jednak opiera się praktycznie wyłącznie na akustycznych gitarach. „The Wild Trapeze” – głównie poprzez instrumentarium – kojarzy się z folkowym obliczem Led Zeppelin z trzeciej płyty. W utworze „Here Comes Everyone” można też doszukać się tutaj pewnych orientalnych naleciałości, również bliskich brytyjskiemu kwartetowi. Oprócz gitar i żywej sekcji rytmicznej mamy tutaj trochę wszelkiej maści klawiszy i śladowe elementy elektroniki, które zdecydowanie ożywiają materiał. Co ważne, Boyd obsługuje zdecydowaną większość instrumentów. Artystę wsparł jedynie klawiszowiec i producent Dave Fridmann, który współpracował wcześniej m.in. z The Flaming Lips i Mercury Rev. Miejscami jest bardzo nastrojowo, innym razem energicznie i odrobinę skocznie. Bo to, że „The Wild Trapeze” jest płytą akustyczną nie znaczy bynajmniej, że Brandon Boyd przygotował zestaw ballad. W kilku miejscach zachwyca bogactwo motywów i złożoność piosenek. Jednak nie zawsze jest tak różowo. „Dance While The Devil Steps” męczy nachalnymi i jednostajnymi uderzeniami perkusji. Największą bolączką albumu jest „Last Night A Passenger”, który miał wyjść psychodelicznie, ale w praktyce kłuje w uszy. Dla odmiany balladowy „A Night Without Cars” może się podobać dzięki urozmaiconej linii wokalnej. Także w warstwie muzycznej utwór ma sporo do zaoferowania. Pięknie narasta w refrenie, by w zwrotkach delikatnie się wyciszać. Płyta ma niestety wadę, która charakteryzuje niektóre płyty Incubus. Jest spójna aż do przesady, przez co w którymś momencie po prostu nuży. Ten krążek należy sobie dawkować, gdyż wypełniają go – w większości dobre – bardzo podobne do siebie piosenki. Brandon Boyd – „The Wild Trapeze” Premiera: 06.07.2010 Ocena: 6/10 Spis utworów: 1. The Wild Trapeze 2. Here Comes Everyone 3. Dance While The Devil Sleeps 4. A Night Without Cars 5. Revenge Of The Spectral Tiger 6. Courage And Control 7. Runaway Train 8. Last Night A Passenger 9. Mirror of Venus 10. All Ears Avow!
Redaktor: Maciej Kancerek, Wyświetleń: 556 [do góry]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Relacje
Statystyka
|