23 maja 2012, Środa

Artykuł

08 sierpnia 2010 (19:27)

25-27.06.2010 - X Gryf Party, Liw k. Węgrowa





Dzień I - 25.06


Ostatni weekend czerwca upływał w Polsce pod znakiem kilku znaczących zlotów motocyklowych. Moje koncertowo - motocyklowe nogi pognały tym razem na X edycję Gryf Party organizowaną przez klub Gryf Riders. Jak co roku impreza odbyła się na terenie malowniczo położonych ruin zamkowych w Liwie k. Węgowa. Przyznam, że na tej imprezie miałem okazję być dopiero pierwszy raz. Jednak zwabiony legendarnymi już opowieściami braci motocyklistów, klimatem miejsca i wyjątkowo bogatym programem muzycznym już 25 czerwca w godzinach wieczornych przekroczyłem bramę rejestracji. Niestety ze względu na moje spóźnienie nie mogłem posłuchać otwierającego imprezę rockowo - metalowej grupy WRATH! Na szczęście zdążyłem na kapelę, która najbardziej mnie tego wieczora interesowała. Dębickie ILLUMINANDI wyszło na scenę ok. godz. 22. Mimo okrojonego odrobinę składu (brak wiolonczelistki) pokazali się z bardzo dobrej strony. Ich mieszanka metalu, folku i gotyku trafiła w gusta publiczności. Grupa zagrała niesamowicie energetyczny koncert i mimo kilku wpadek akustycznych mogą go zaliczyć do udanych. To właśnie takimi koncertami zespół poszerza swoje rzesze fanów w Polsce i za granica (tak, moi drodzy - oni też często tam grają...). Zauważyłem nawet, że kilka osób pod sceną znało teksty tej grupy. Co też bardzo cieszy bo kapela przesłaniowo zdecydowanie odcina się od ciemnej strony mocy, inspirując się tekstami Starego i Nowego Testamentu. Kapela promowała tym koncertem wydaną niedawno płytę "In Via". Na żywo można było usłyszeć znakomite aranżacje gitar, basu, perkusji skrzypiec oraz dwóch wokali w takich utworach, jak m.in. "Poczekalnia", "Illumina Tenebras Meas", "W drodze" czy "Wejdź". Warto zapamiętać tę kapelę, bo jeszcze będzie o nich głośno.

Gwiazdą pierwszego wieczoru imprezy był zespół - legenda. Zresztą tych legend w czasie tego weekendu zagrało kilka. Pierwszą z nich był PROLETARYAT. Ponad 20 lat na scenie, setki zagranych koncertów, kilka znakomitych albumów studyjnych.... Oni nie mogli zagrać źle. I nie zagrali. Robotę schrzanił akustyk, przeginając z "dokładaniem do pieca". W pewnym momencie poziom decybeli odbierał przyjemność słuchania. Nie zraziło to jednak widzów, którzy do samego końca koncertu trwali w ostrym pogo. Prawie jak w Jarocinie w 1988... Było to co w PROLETARYACIE najlepsze - "Pokój z kulą w głowie", "Czarne szeregi", "Jak ptak" czy nieśmiertelny hymn "Hej naprzód marsz". Jakiś esteta mógłby się przyczepić, że było za dużo fałszów, wulgaryzmów, picia piwa i palenia fajek na scenie. No ale przecież to był rasowy koncert rockowy na zlocie motocyklowym, a nie koncert z okazji Dnia Dziecka.

Z podobnego założenia wyszli chyba kończący pierwszy dzień koncertów chłopaki z THE KOLT. Tylko to zachowanie, na które mógł sobie pozwolić PROLETARYAT, tym młodym muzykom niespecjalnie wyszło. Widać było ich doświadczenie, sceniczną energię, relację z publiką. Jednak ich mieszanka punk rocka i rockabilly zwyczajnie mnie nie przekonała, a w pewnym momencie nawet znudziła. Może wpływ też miała późna pora (3 w nocy) i ogólne zmęczenie dojazdem i wcześniejszymi koncertami. Tak czy inaczej udałem się na spoczynek, aby zebrać siły na dzień następny.

Dzień II - 26.06

Piękna letnia pogoda, średniowieczny zamek, zakole rzeki Liwiec. Impreza w takich warunkach na długo pozostaje w pamięci. Polecam odwiedzenie liwskiego muzeum, szczególnie miłośnikom historii. Tych nie brakowało wśród motocyklistów zwiedzających rano muzeum, wieżę i zbrojownię. Kogo nie interesowały takie klimaty mógł wskoczyć do kajaka i spłynąć Liwcem lub polatać nad okolicą parolotnią. Nie zabrakło też później tradycyjnych konkursów, pokazów rycerskich i innych atrakcji. Koncerty na scenie rozpoczęły się ok. godz. 15.00. Jako pierwszy zaprezentował się lokalny DIRTY MARTEN. Cóż, należy chłopaków pochwalić za dobry warsztat, ciekawe kompozycje w stylu Van Halen czy Guns ' n' Roses i cover grupy Human. Jednak ich występ mimo dobrego poziomu nie zapadł w pamięć. Może ze względu na zbyt wczesną na imprezowanie porę. Podobnie los potraktował rewelacyjną kapelę mathmetalową z Białorusi - D_TAILS. Oni powinni chyba zamieszkać w naszym kraju, bo grają niemal na wszystkich polskich rockowych festach. Na Gryfie zagrali po raz drugi... i ten fakt pozwolił im zebrać całkiem niezłą widownię, która miło przyjęła naszych wschodnich sąsiadów. Kapela zagrała kilka swoich utworów utrzymanych w stylu mikstury Messuggah, Mnemic czy Deftons. Zresztą wykonali cover tej ostatniej kapeli - "My own Summer".

Motocykliści byli już pewnie jednak myślami przy następnej kapeli. Wielu z nich to właśnie dla tej bluesowej legendy przybyło na tą imprezę. ZDROWA WODA, bo o tych wiarusach mowa zagrała najlepszy koncert tego zlotu. Tego się nie da opisać, na ich koncertach trzeba być. Dawka bluesowej energii, zabawna konferansjerka wokalisty, integracja z publicznością, no i tradycyjny dla motocyklowych zlotów męski striptiz. Zabawa na całego. Energia na scenie, energia pod sceną, a wszystko w rytm takich hitów, jak "Piwo", "Wino" czy "Sweet Home Alabama". Ten występ zdecydowanie podgrzał atmosferę tego i tak gorącego dnia. Organizatorzy na chwilę przystopowali z tym podnoszeniem ciśnienia, przeprowadzając na scenie licytację na rzecz dzieci z domu dziecka. Ofiarodawcy mogli m.in. kupić płytę i koszulkę ZDROWEJ WODY. Co też uczynili i to za całkiem przyzwoite pieniążki.

Jednak zaraz potem z kolejnym imprezowym uderzeniem wkroczyli na scenę muzycy z KUŚKA BROTHERS. Ich działalność od zawsze kojarzy mi się z kabareciarzami z Big Cyc. Kuśka ma równie jajcarskie teksty, skoczną i energiczną muzykę oraz charyzmatycznego frontmana. Zresztą co ja Wam będę mówił wystarczyło posłuchać zapowiedzi utworów oraz kawałków pokroju "Darek Szpakowski", "Idę do Wietnamca" czy "Tik - taka" aby się nieźle zmęczyć nie tylko tańcem, ale i ... śmiechem.

Nie do śmiechu jednak mi było kiedy zauważyłem, że cała impreza ma 2 godzinną obsuwę. Wizja kolejnego dnia spędzonego na słonecznej trasie nie nastrajała mnie optymistycznie. Jednak nie martwiłem się tym zbyt długo bo po przerwie w czasie której odbył się pokaz tańca z ogniami oraz tradycyjnym dla zlotów erotycznym pokazie na scenie zameldował się legendarny głos heavy metalu ze swoim zespołem - GRZEGORZ KUPCZYK i CETI. Mimo późnej pory, delikatnego chłodu i niewielkiej już publiczności Grzesiek i spółka jak zwykle dali z siebie wszystko. Tego weterana rockowych scen widziałem już kilkakrotnie "na żywo" (i z CETI i z Turbo) i nie pamiętam go w kiepskiej dyspozycji. Chyba jest jak wino - im starszy tym lepszy. Pochwalić go jednak trzeba nie tylko za warsztat wokalny, ale i za formę fizyczną. Na scenie nie stał w jednym miejscu, wszędzie go było pełno, widać było, że żyje tym co w danym momencie wykonuje. A wykonywał same najlepsze kawałki, m.in. "Ogień i łzy", "Lamiastratę", "Miłość, nienawiść, śmierć" czy przygotowany na tą imprezę, a dawno nie grany "Harley's Soul". Znaleźli się jednak tacy, którzy czekali na repertuar Turbo. Mimo próśb o "Dorosłe dzieci", Grzegorz słusznie odmówił komentując to słowami: "Ja już wydoroślałem, to koledzy zostali na tym etapie". Jednak fani starego heavy mogli poczuć się usatysfakcjonowani wplecionymi w koncertowy set innymi "turbowymi" klasykami - "Już nie z Tobą" i "Sztuczne oddychanie". Ten znakomity koncert niestety dobiegł jednak końca i nadszedł czas do odpoczynku przed niedzielną podróżą. Dwie rzeczy wiem jednak po tej imprezie na pewno. Zawsze warto być tam, gdzie gra ZDROWA WODA i CETI. Warto też odwiedzić Liw podczas Gryf Party 2011. Wierzę, że Organizatorzy przeskoczą zawieszoną wysoko w tym roku poprzeczkę.

[zapraszamy do obejrzenia galerii]




Redaktor: Wojciech Caruk, Wyświetleń: 868 [do góry]
Podobne

ARTYKUŁY

Lp Tytuł Data
1 Rockowe Za-Mieszanie w Stolicy Podkarpacia vol.III - Rzeszów 20.01.2011 #912 29 stycznia 2011 (22:33)
2 Rockowe Za-Mieszanie II, Rzeszów 09.12.2010 #514 15 grudnia 2010 (20:50)
3 XV - lecie zespołu ARTROSIS, Rzeszów #804 01 grudnia 2010 (19:50)
4 Relacja z urodzin Piguły w Kontrastach - THE ANALOGS #1461 20 listopada 2010 (18:40)
Statystyka

Łukasz Kryściak © 2010 - 2012 rock.shemir.pl, Wszystkie prawa zastrzeżone!