|
Artykuł
14 września 2010 (21:42)
Skunk Anansie – Wonderlustre
Dziesięć lat to w muzyce niezwykle długi okres. W ciągu dekady kilka razy zmieniają się mody, powstają nowe gatunki, inne zostają zepchnięte na dalszy plan lub umierają. Skunk Anansie na pewno nie stoją w miejscu, ale podążają za muzycznymi trendami. I to wyraźnie słychać na ich nowej płycie. Londyński kwartet pozostawał kiedyś w stanowczej opozycji do modnego w latach dziewięćdziesiątych brit popu. Dziś, kiedy na rockowej scenie dominują formacje spod znaku indie, Skin i spółka wykazują się znacznie większą tolerancją. Czasami sięgają po zimnofalową odmianę indie, jak w otwierającym krążek, napędzanym basem „God Loves Only You”, innym razem obierają kurs na taneczne zagrywki charakterystyczne dla Franz Ferdinand („It Doesn’t Matter”). Oczywiście takie sytuacje pojawiają się na „Wonderlustre” jedynie okazjonalnie. Skunk Anansie wciąż brzmi jak Skunk Anansie, o to możecie być absolutnie spokojni. Singlowy „My Ugly Boy” to już numer w konwencji prezentowanej przez grupę choćby w pamiętnym „Lately”. „Talk Too Much” z powodzeniem mógłby znaleźć się na „Post Orgasmic Chill”, a takie „You Saved Me” kontynuuje chlubną balladową tradycję brytyjskiego kwartetu. Do tego należy doliczyć „My Love Will Fall” korespondujący z solowymi dokonaniami Skin i można już śmiało stwierdzić, że jesteśmy w domu. Na dobrą sprawę nie da się napisać nic złego o „Wonderlustre”. Grupie udało się zebrać dwanaście równych numerów na wysokim poziomie. Można jedynie przyczepić się do tego, że brak tutaj killerów na miarę „Hedonism” czy „Charlie Big Potato”. Skunk Anansie uraczyli słuchaczy bardzo solidnym krążkiem. Jasne, można było oczekiwać od nich znacznie więcej. Ich wcześniejsze dokonania chwytały za serce, obecne wcielenie grupy można natomiast rozpatrywać bardziej w kategoriach niezobowiązującej rozrywki. Inna rzecz, że podanej z olbrzymią klasą. „Wonderlustre” na pewno jest słabsza od „Stoosh” i „Post Orgasmic Chill”. Ale trudno się dziwić, muzyka generalnie jest dziś w gorszej kondycji niż przed dekadą. Zespół na pewno się obronił, nagrał płytę pełną świeżości. Może nie ma tutaj perełek, ale na pewno można znaleźć bardzo dobre piosenki. Skunk Anansie nagrali płytę, z której bije pozytywna energia, tak bardzo potrzebna w walce z „jesienną deprechą”. O ponadczasowości nie może być jednak mowy. Skunk Anansie – Wonderlustre Premiera: 13.09.2010 Wydawca: V2 Records/Universal Music Group Ocena: 8/10 Spis utworów: 1. God Loves Only You 2. My Ugly Boy 3. Over The Love 4. Talk Too Much 5. The Sweetest Thing 6. It Doesn't Matter 7. You're Too Expensive For Me 8. My Love Will Fall 9. You Saved Me 10. Feeling The Itch 11. You Can't Always Do What You Like 12. I Will Stay But You Should Leave
Redaktor: Maciej Kancerek, Wyświetleń: 347 [do góry]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Relacje
Statystyka
|