18 listopada 2010 (22:54)
Rozmowa z Grzegorzem Babczyszyn - basistą i współzałożycielem formacji HMON
Może na początek banalne pytanie ale może przybliżycie co kryje się za nazwą HMON?
Rzeczywiście to dosyć często powtarzające się pytanie, ale pewnie przed nim nie zdołamy już uciec .Na naszym profilu na Myspace.com/haphmon jest ten temat dosyć szczegółowo rozwinięty i wyjaśniony. Nazwa nie oznacza nic dwuznacznego jeśli kogoś interesuje geneza powstania naszej nazwy oraz różne wersje wymawiania to odsyłam na tą stronę.
Część Waszych utworów jest z tekstami w języku polskim druga w angielskim czym jest to spowodowane i czy nadal tak zamierzacie tworzyć warstwę tekstowa utworów?
Tak w obecnej chwili mogę powiedzcie że jest to proporcja 70 % EN do 30% PL,
Trudno powiedzeń z czego to wynika. Tworząc tekst do powstającego szkieletu utworu kierujemy się jego wrażliwością i próbujemy warstwę tekstowa wirtualnie w głowie sobie zwizualizować i czy to będzie tekst po polsku czy angielsku nie ma znaczenia, liczy się przekaz który wpada spontanicznie, poczym filtrowany jest przez naszą emocjonalność.
Wiadomo że po angielsku łatwiej się pisze i śpiewa, a tym samym łatwiej stworzyć fajny klimatyczny melodyjny refren na kilku wersach – (np. utwór Wildhoney). Z drugiej jednak strony zdajemy sobie sprawę że żyjemy w Polandzie i rozgłośnie radiowe nie zawsze chętnie puszczają utwory po angielsku, nawet na festiwalach rockowych czasem jest wręcz wymóg żeby utwory były po polsku. Dla nas jest to obojętne, osobiście preferuje rasowy angielski najlepiej zakorzeniony głęboko w tradycjach post-grunge`owych z Seattle.
Kto zajmuje się pisaniem tekstów u Was?
Generalnie teksty na nasze dwie poprzednie płyty w większości odpowiedzialny był nasz basista…
Czyli Ty… (śmiech)
… ale tez Michał z Marcinem. Zdarzyło się też że wykorzystaliśmy jeden tekst od naszej fanki. Na nowej płycie mogę powiedzieć że oprócz moich generacji będą również wspólne przemyślenia kolektywu chłopaków z HMONa.
No właśnie jaka będzie ta nowa płyta? Na swoim koncie macie dwie produkcje promocyjne kiedy doczekamy się Waszego pełnometrażowego produktu?
No bardzo różniasta i kolorowa w wyrazie artystycznym, nie zabraknie ciekawych kompozycji, mocnych gitar i utworów które mam nadzieje wpiszą się w kategorię the best of HMON takich jak np. Freaky Dream`79 na poprzedniej płycie.
Samo wydanie to sprawa już drugorzędna i często ryzykowna, w naszym przypadku najlepiej chyba będzie zrobić tak jak do tej pory i samemu ją wydać i zając się promocją i sprzedażą przez Internet. Wtedy masz pewność że nikt cię nie oszuka i możesz sam decydować jaką formę promocji wybrać bez narzucania czegokolwiek z góry.
Obecnie kiedy status złotej płyty to zaledwie 15 tysięcy, a na rynku nie ma miejsca dla młodych kapel i trudno jest się przebić do mainstreamu, do ligi Dody Elektrody i Beaty Kozidrak, taka opcja jest optymalna.
Naprawdę chcielibyście być w tej samej lidze?
Raczej nie, nie mamy takich aspiracji, teraz bycie na topie to obciach, ale nawet w medialnym undergroundzie dobra muzyka ma szansę zaistnieć szerzej i mieć masę fanów (np. Coma). Ważna jest promocja muzyki przez nowoczesne formy dotarcia do potencjalnych odbiorców i granie dużej ilości koncertów. Czasem irytuje mnie fakt jak widzę młodych dobrze zapowiadających się artystów z góry skazanych na muzyczną banicje z bardzo prozaicznego powodu braku siły przebicia i kontaktów z mediami.
Ktoś kiedyś powiedział że muzyk powinien być też dobrym menadżerem, i ja się pod tym podpisuję. Bez wsparcia osób trzecich będąc mało przebojowym i asertywnym możemy sobie darować duże koncerty i jakiekolwiek zaistnienie.
Myśle że miejsce na rynku powinno być dla każdego ambitnego artysty, niestety w polskich realiach to duże wytwornie płytowe, komercyjne stacje radiowe oraz bezpośrednio wyniki finansowe decydują jakie zespoły są promowane i pojawiają się w mediach.
Jednym z utworów w Waszym repertuarze jest cover Krzysztofa Krawczyka czym się kierowaliście w jego wyborze i dlaczego?
To ciekawa historia i dosyć zaskakująca… Tak naprawdę, to był spontan dostaliśmy w ostatniej chwili zaproszenie na Festiwal Polskich Coverów z określonego przedziału czasowego. I nie wiem dlaczego wybór padł na Krawca „Zatańczysz ze mną”. Zrobiliśmy ciekawy aranż, dodaliśmy ciężki riff oraz linię z zachowaniem oryginalnych proporcji utworu. Ten numer zaskoczył wszystkich, łącznie z nami i zdobył wysokie miejsce. Poczym poszliśmy tym tropem i zgłosiliśmy go do Muzycznej Bitwy Covermania w Radiu Wrocław, co przy naszym zdziwieniu również zdobył ale już tzw. pole position na Dolnym Śląsku. A miał to być jedynie skromny prześmiewczy pastisz z nutką ironii do szlagierów ubiegłej epoki. Wiem też że ktoś z Radia po wszystkim próbował skontaktować się z K/Krawczykiem przez jego menadżera, w celu nawiązania ewentualnej współpracy, bądź uzyskania samego komentarza do tego wydarzenia, ale bez rezultatów. No nic, widocznie nasza wersja się nie spodobała…;-P
Jesteście w trakcie przygotowań i organizacji koncertów w ramach Promo Tour 2010/2011 czy możecie już powiedzieć w jakich miastach będzie można Was zobaczyć i posłuchać na żywo?
Więcej szczegółów na temat koncertów zna nasz menadżer Ostry, a potwierdzone koncerty będziemy starać się umieszczać na naszej stronie www.hmon.com.pl. Do końca tego roku mamy zamiar pojawić się we Wrocławiu, Krakowie i Nysie. Jak tylko płyta się ukaże będziemy ją promować w całej Polsce. Mamy dynamicznego menadżera, który właśnie dopina wszystkie terminy.
W przyszłym roku będziecie obchodzić X-lecie czy z tej okazji szykujecie coś specjalnego?
Myślę że tak to będzie coś specjalnego. Oprócz tradycyjnego już pewnie szampana, chciałbym nagrać konkretny teledysk w scenerii kamieniołomów z wykorzystaniem dużej ilości statystów i zaplecza logistycznego. Do tego projektu podchodziliśmy już parokrotnie, bo miejsce jest wyjątkowe, mam nadzieję że tym razem nie stanie nam na drodze pogoda, względy bezpieczeństwa, pozwolenia i inne formalności, które zniweczyły na krotko nasze plany.
Mam też taką cichą nadzieję że uda nam się zebrać starych członków HMONa i zaprosić kilku przyjaciół i zespołów na wspólny duży koncert.
HMON to nie tylko zespół i muzyka ale również HMON Art Promotions może coś więcej o tym projekcie?
HMON Art Promotions czyli w skrócie HAP powstało samoistnie jako agencja impresaryjno-koncertowa w pierwotnym założeniu, jak sama nazwa sugeruje do promowanie twórczości zapolu. HAP tworzą muzycy z HMONa oraz przyjaciele ludzie mediów.
Dzisiaj zajmujemy się nie tylko współpromowaniem młodych talentów, ale też organizujemy wspólne eventy i festiwale np. (Rockosh Festival), nagłaśniamy imprezy i realizujemy nagrania studyjne. Mamy też na koncie pierwsze zrealizowane przedsięwzięcia w projektowaniu i budowie zestawów wzmacniaczy gitarowych.
Pochodzicie z miejscowości Strzelin niedaleko Wrocławia jakich użylibyście argumentów aby w najbliższych planach wakacyjnych wziąć pod uwagę odwiedzenie Waszej miejscowości.
Odwiedzić zawsze można, Strzelin słynie z kamieniołomów również tych zalanych z krystalicznie czystą wodą - do nurkowania idealne warunki, no i są w pobliżu też górki dla maniaków rowerowych, ale na dłuższy wypoczynek polecam bardziej Mazury. ;-)
Czy zespoły pochodzące z mniejszych miejscowości mają większe problemy czy to nie przeszkadza w rozwoju kariery?
Nie mam takiego wrażenia, mieszkam zaledwie 40km od Wrocławia i kiedy się tam pracuje i prowadzi życie kulturalno-towarzyskie a Strzelin traktuje jako sypialnie, tego jakoś się nie odczuwa. Przecież żyjemy w globalnej wiosce w erze skypa i facebooka i tak naprawdę czasem częściej rozmawiasz ze znajomymi ze Stanów niż z sąsiadem obok. Zaistnieć globalnie można zewsząd pod warunkiem że ma się coś fajnego do zaoferowania. W dużych miastach jedynie łatwiej jest zorganizować jakiś event i dotrzeć do mediów. Z naszych doświadczeń koncertowych wynika że paradoksalnie w mniejszych miastach czasem gra się lepiej. Ludzie są bardziej otwarci, łatwiej i szybciej zachodzi się w interakcję z publicznością, nie wiem z czego to wynika to chyba zadanie dla socjologów i badaczy zachowań społecznych.
Dziękuje za wywiad.
Dzięki
Pozdrawiamy wszystkich czytelników portalu www.rock.shemir.pl i zapraszamy na nasze koncerty.
Pozdrawiam
Grzegorz Babczyszyn
HMON
http://www.myspace.com/haphmon
Redaktor:
Paweł Chrzanowski, Wyświetleń:
563 [do góry]