23 maja 2012, Środa

Artykuł

05 grudnia 2010 (12:25)

Wywiad z Pigułą z THE ANALOGS


Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień” czy te słowa piosenki mógłby zaśpiewać sobie Piguła z The Analogs czy zawiesi swoją gitarę na kołek czy jeszcze nas czymś zaskoczy dowiecie się czytają poniższy wywiad.










Paweł:Czy czujesz się już jak inż. Karwoski, podobno ten piękny wiek to półmetek życia jak na to się zapatrujesz?

Piguła:Nie bawię sie w bilans osiągnięć, to bezcelowe i nie prowadzi do niczego. Może na podsumowania przyjdzie pora jak coś się skończy, ale na razie nie widać końca drogi, która idę wspierany przez resztę naszej rodziny ANALOGS: Kubusia, Tombaka, Harrego, Jurka i Modela. Jestem jedynakiem a oni są dla mnie jak bracia. Kto powiedział, że jak ma się 40 lat, to trzeba zdziadzieć???

Paweł:W sowim życiu dużo przeżyłeś jak miałbyś to teraz wszystko podsumować bardziej byś żałował czy bardziej cieszył się z tego, co przeżyłeś?

Piguła:Wszystko co człowiek przeżywa przynosi mu jakąś wiedzę o świecie, o innych ludziach itd, więc nawet to czego żałujesz, może być dla ciebie przydatne. Myślę, że jak każdy mam w sobie pewien zasób błędów i pomyłek, który mnie czegoś nauczył. Zresztą czasem jest tak, że to co wydawało ci się kiedyś bolesne, z perspektywy czasu nabiera zupełnie innej wymowy... Nawet strata kilku przyjaciół na których mi zależało, która w jakiś sposób mnie zraniła, okazywała się ożywcza, bo otwierała mi oczy, jakimi byli frajerami i jak bardzo ograniczało mnie przywiązanie do nich. Patrząc wstecz, to jednym z największych błędów jakie popełniłem, była masa czasu zmarnowanego na chodzenie do różnych szkół, bo teraz i tak nic z tego czego się uczyłem nie robię...

Paweł:Z powodu minięcia półmetka planujesz jakieś drastyczne zmiany w sowim życiu?

Piguła:Raczej nie. Robię to co lubię, żyję tak jak chcę żyć, więc po co coś zmieniać tylko dla zasady... Zajmuję się muzyką i sportem i to mi odpowiada.

Paweł:Jako wiekowy punk uważasz, że punk nigdy nie umrze i jak spostrzegasz młode pokolenie?

Piguła:Uważam, że rock\'n\'roll nigdy nie umrze- nie tylko punk rock!!! Rock\'n\'roll to muzyka ludzi, którzy negują schematy!!! Rewolucja punk rockowa pokazała jedynie, że nie trzeba opierać się o wielkie wytwórnie, uzależniać od nich. Pokazał również, że nie trzeba być doskonałym muzykiem, żeby szczerze i energetycznie przekazywać innym swoje uczucia i spostrzeżenia. Dopływ nowych ludzi jest zbawienny dla sceny. Nie można ograniczać się do tego co było i siadac na laurach, bo wtedy stajesz się zabytkiem, reliktem czegoś co już było. Nowi ludzie, nowe zespoły, to nowa energia, nowy sposób patrzenia i działania. To zawsze ma dobry wpływ na całość sceny. A całe pierdolenie, że nie powinno się grac tak czy inaczej, czy że czegoś nie można robić, bo do tej pory nikt tego nie zrobił, to pisk rozpaczy tych, którzy myślą, że scena jest ich własnością i czują się zagrożeni...

Paweł:Jak zapatrujesz się na wojnę polsko polską i wynikającą z tego sytuację dla naszego kraju?

Piguła:Nienawidzę polityki. To straszne gówno. Nie widze żadnej różnicy między PIS i PO. Nie wiem po co ludzie chodza na wybory, po co zwracają uwagę na to, co politycy mają im do powiedzenia. Hej politycy- spierdalajcie i zaróbcie sami na siebie a nie okradacie nas z naszych pieniędzy za pomocą podatków, akcyz, mandatów itp!!!

Paweł:Sytuacja w Szczecinie też nie jest ciekawa, w czym tkwi tego przyczyna?

Piguła:Problem polega na tym, że ludzie nie wierzą we własne siły i wydaje im się, że musi być ktoś, kto im mówi co mają robić. To gówno prawda. Nie ma czegoś takiego jak usystematyzowana wolność. Wolność to dopasowywanie swojego działania do własnych potrzeb i odczuć a nie ustalonych przez kogoś zasad.

Paweł:Jak teraz prezentuje się scena szczecińska?

Piguła:Jest kilka dobrych, naprawdę dobrych zespołów: O.D.C., Ciave, dziewczyny z Beriberi (tam gra moja córka, ale to bez znaczenia dla faktu, że coś robią i są poza systemem), R.T.O., jest masa dobrego, twardego hip-hopu jak Rena, Sage, Sobota, Tony Jazzu, PMM. Nie wspominam o monumentalnych zespołach jak Indios Bravos czy Włochaty, bo to nasz towar eksportowy i każdy je zna...

Paweł:Szczególnym miejscem dla szczecińskiej sceny są Kontrasty, co jest tam tak szczególnego, przecież też tam odbył się Twój urodzinowy koncert?

Piguła:Kontrasty to klub działający od lat 60-tych, więc ma długą tradycję. To miejsce, gdzie zawsze można było grac koncerty, robić próby, a Waldek, który dźwiga to od ponad 20 lat jest osobą naprawdę związaną z kulturą naszego miasta a nie jak w przypadku innych, utrzymywanych z państwowych pieniędzy placówek, kierownikiem na etacie, którzy gówno robią. Gram tam od połowy lat 80-tych i jestem związany z tym miejscem jak z żadnym innym w Szczecinie.

Paweł:To, czego sobie życzysz w drugiej połowie swojego życia?

Piguła:Więcej dziewczyn, rock\'n\'rolla i żeby moi przyjaciele byli mi tak oddani, jak do tej pory!!! Dziękuje wam!!!

Paweł:Dzięki za wywiad.

Zapraszamy do obejrzenia relacji z urodzinowego koncertu w Kontrastach
http://rock.shemir.pl/artykul-441-kod-relacja-z-urodzin-piguly-w-kontrastach-the-analogs-end.xhtml




Redaktor: Paweł Chrzanowski, Wyświetleń: 1408 [do góry]
Statystyka

Łukasz Kryściak © 2010 - 2012 rock.shemir.pl, Wszystkie prawa zastrzeżone!