|
Artykuł
17 sierpnia 2010 (16:12)
07.08.2010 - Warszawa, koncert NO LONGER MUSIC i ORANGE THE JUICE
[foto 1c] Koncertowy wieczór otworzyła eksperymentalna ekipa ze Stalowej Woli - ORANGE THE JUICE. Ich koncert mimo naprawdę świetnej muzy i zaangażowania muzyków nie spotkał się z szerszym zainteresowaniem publiki. Muzyka jaką grają nie jest chyba jednak przeznaczona do takich plenerowych imprez "dla każdego". Chociaż znalazła się grupa osób, która doceniła ich starania nagradzając je brawami i dodatkowym bisem. Muzycznie mieliśmy bardzo szeroką rozpiętość od hardcorowo - metalowych elementów po swingowe, reaggowe, bluesowe wstawki. Wszystko w klimacie połamanej rytmiki upstrzonej schizowymi dźwiękami dęciaków i kontrabasu. Był to ostatni występ grupy przed prezentacją na niemieckim festiwalu Zappanale, poświęconym twórczości Franka Zappy. I tak sobie myślę, że nawet w Warszawie tego słonecznego wieczoru ORANGE THE JUICE "puściło muzyczne oczko" słuchaczom tak, jak często robił to sam Zappa. Show NO LONGER MUSIC to nie jest zwyczajny koncert. Kto kiedykolwiek widział ich na żywo ten wie. Nawet ich styl muzyczny wymyka się wszelkim "szufladkom". Ich korzenie są stricte punk rockowe. Jednak w swojej ponad 25 - letniej historii kapela stopniowo dorzucała elementy industrialu, grunge, indie rocka i wszelkiej maści alternatywnych brzmień ozdobionych nie tylko gitarami i perkusją, ale również klawiszami, skrzypcami oraz całym mnóstwem syntezatorów, przeszkadzajek i kilkoma wokalami męskimi i damskimi. Zespół na scenie umiejętnie łączył te elementy, które w sumie i tak były tłem do tego co się rozgrywało w sferze pozamuzycznej. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do tego, że o tym co zrobił dla nas Jezus Chrystus można mówić tylko z kościelnej ambony w sposób sztampowy i mało oryginalny powinien czym prędzej wybrać się na koncert NLM lub zakupić ich koncertowe dvd. Na scenie odbywa się wielki spektakl teatralny pokazujący upadek człowieka w grzech, jego zniewolenie oraz zwycięstwo jakie stało się naszym udziałem poprzez śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie. Muzyka, teatr, masa efektów specjalnych, fire show, tancerki i aktorzy. A do tego radykalny przekaz Ewangelii. Takie rzeczy jak wiadomo wzbudzają kontrowersje i poruszenie. Podobnie było również w stolicy, kiedy to na zachętę Davida Pierc'a odpowiedziało mnóstwo osób, poruszonych scenicznym przekazem. Wspólna modlitwa i pokoncertowe rozmowy trwały do późnych godzin nocnych. Pokazały też wyraźnie jak bardzo stereotypowo potrafimy podchodzić do pojęcia Wiary i Boga. Jednak być może dzięki takim koncertom nasza wiara stanie się bardziej żywa i realna, a mniej tradycjonalistyczna. [zapraszamy do obejrzenia galerii]
Redaktor: Wojciech Caruk, Wyświetleń: 472 [do góry]
Podobne
ARTYKUŁY
Sklep - losowe towary
|
Wywiady
Relacje
Statystyka
|