22 lutego 2012, Środa

Artykuł

17 maja 2011 (19:17)

''język polski to jest nasza siła'' - wywiad z zespołem GARS

Zapraszamy do lektury wywiadu z Winiakiem gitarzystą oraz Adaho basistą zespołu GARS z którego dowiecie się o nadchodzącej płycie „Gdzie akcja rozwija się”.











1 czerwca ukazuje się Wasza debiutancka płyta „Gdzie akcja się rozwija”, czego możemy się po niej spodziewać?

Winiak: Ta płyta powstawała dość długo i jest rejestracją naszego dotychczasowego dorobku prawie od samego początku istnienia kapeli. Dlatego znajdziemy tu muzykę dość zróżnicowaną pod względem inspiracji i przynależności gatunkowej. Taka jest zresztą zasada działalności GARS, staramy się w żaden sposób nie ograniczać i czerpać praktycznie ze wszystkiego, co nas interesuje, a obszar tych zainteresowań jest bardzo szeroki. Stąd właśnie łączenie melancholii i agresji, spokojne melodie przeplatane z ciężkimi, wolnymi gitarowymi riffami. Oczywiście wszystko to zakorzenione jest gdzieś tam w hardcorze, ale na pewno płyta ta wykracza daleko poza ramy tej konwencji.

Adaho: Ja bym tylko dodał, że płyta, mam nadzieję:) ma swój wciągający klimat. Dzięki samplom i elektronice udało nam się stworzyć z tych numerów spójną całość opowiadającą pewną historię, mimo że numery są dość zróżnicowane i na pewno się nie nudzą:)

Materiał nagraliście w swoim studio jak przebiegały prace?

Winiak: Perkusje nagrywaliśmy w studiu Sounds Great Promotion w Gdyni, u Kikuta znanego z zespołu Pneuma i Dziablasa z Broken Betty. Całą resztę zrobiliśmy już w domowym studiu Piołuna, dzięki czemu mieliśmy więcej czasu i spokoju, żeby wszystko dokładnie przemyśleć, poustalać, wybrać brzmienia itd. I chyba na płycie nie słychać tego, że wszystko oprócz perkusji nagrywane było w domu. W tej chwili technika daje takie możliwości, że wysokiej jakości nagrania mogą powstać także w ten sposób. Oczywiście wszystko trwało około roku i były dłuższe przerwy w pracy, ale Piołunowi należą się spore brawa za mix i realizację. Masteringiem natomiast zajął się Marcin Kiełbaszewski w olsztyńskiego Studia X.

Adaho: Trzeba przyznać, że pośpiechu nie było. Trochę nam się to nagranie przeciągnęło w czasie, ale też dzięki temu mogliśmy na starsze numery spojrzeć z innej strony i trochę je powykręcać na boki.

Teksty zawarte na płycie są po polsku, jakiej tematyki dotyczą?

Winiak: Teksty są pisane przez Piołuna i generalnie wyraża on w ten sposób jakieś swoje spojrzenie na świat, ale często nad nimi dyskutujemy i zazwyczaj jest tak, że w jakiś sposób odzwierciedlają one zdanie ogółu. Sama tematyka jest dość zróżnicowana, ale chyba można w całości dostrzec jakieś spójne przesłanie i raczej nie jest ono zbyt optymistyczne. Mamy tu sporo nawiązań do kwestii społecznych i politycznych, a także pewien komentarz w stosunku do niektórych oblicz religijności. Wychodzimy z założenia, że nie wszyscy muszą się z nami w tych sprawach zgadzać, ale nie ma sensu na siłę stwarzać pozorów obiektywności. Po prostu mówimy to, co myślimy i bierzemy za to odpowiedzialność.

Adaho: Przede wszystkim mam wrażenie i bardzo się z tego cieszę, że nie ma w tych tekstach oczywistych i ogranych frazesów. W jakiś tam sposób skłaniają dzięki temu do myślenia. Piołun pisze specyficznym językiem, co też naszym zdaniem dodaje całej muzyce oryginalności.

Czy śpiewając po polsku ograniczacie zaistnienie poza granicami kraju?

Winiak: Naszym pierwszym językiem jest polski i nie widzimy żadnego powodu, dla którego nie mielibyśmy go używać. Piołun czuje się w nim najlepiej i potrafi wykorzystać jego możliwości całkiem nieźle, jak nam się wydaje. Mnóstwo jest zespołów, które mają teksty w swoim języku ojczystym, a nie jest to angielski. Np. świetna hardcorowa kapela L’esprit du Clan z Francji, która ma zawsze tłumy na koncertach, także w Polsce i wszyscy śpiewają z nimi, mimo że nawet nie wiedzą o czym. I w niczym to nikomu nie przeszkadza. W momencie, kiedy język angielski w muzyce rockowej, metalowej, hardcore’owej itd. stał się na całym świecie tak silną konwencją, paradoksalnie śpiewanie po polsku właśnie nas wyróżnia.

Adaho: Dokładnie, język polski to jest nasza siła:) zawsze bardziej lubiłem zespoły, które nie uciekają w angielski. Może jest trochę trudniej, ale za to ciekawiej. Zresztą w tej muzyce są emocje, które myślę, że dotrą zarówno do Polaka jak i Francuza, Anglika czy nawet Eskimosa.

Płytę promuje teledysk do utworu „Świt Odysei”, czym się kierowaliście dokonując wyboru utworu, do którego zrealizowaliście klip?

Winiak: Oprócz tego, że to po prostu fajny kawałek, także tym, że jest jak najbardziej aktualny właśnie w tej chwili. I dlatego chcieliśmy go wszystkim przedstawić, zabrać na bieżąco głos w tej sprawie. Nie znaczy to, że jego przesłanie ogranicza się jedynie do dnia dzisiejszego, myślę, że mamy tu do czynienia z problemem bardziej złożonym, trwającym od dawna i nic nie wskazuje, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Bo chyba coś jest nie tak w istniejącym układzie sił na świecie, w sposobie podejmowania decyzji o wojnie, w ustalaniu, kto ma przeżyć, a kto zginąć. Chyba mało kto jest jeszcze na tyle naiwny, żeby wierzyć, że wojnę wypowiada się dziś komuś po to, aby pomóc ludności itd.

Czy z wydaniem płyty planujecie trasę promującą? Gdzie w najbliższej przyszłości będzie można posłuchać Was na żywo?

Adaho: Trasę jak najbardziej planujemy, ale jesteśmy póki co na etapie ustaleń z klubami i zespołami, które możliwe, że będą nam towarzyszyć. Na pewno też zrobimy release party płyty w Trójmieście. Niedługo zagramy też na Juwenaliach w Gdańsku.

Trójmiasto miało jedną z najmocniejszych scen alternatywnych w kraju, co tam ciekawego teraz na niej słychać?

Winiak: Rzeczywiście, zawsze Trójmiasto pod tym względem się wybijało i to nie kończy się na latach 80-tych czy 90-tych. Także obecnie jest tu mnóstwo kapel szukających nowych brzmień i swojej odrębnej drogi, niektóre z nich szczególnie warte uwagi. Nawet kompletny mainstream dostrzegł ostatnio Blindead, nominując ich do Fryderyka, a ich najnowsza płyta to naprawdę kawał świetnej muzy. Generalnie czasem ma się wrażenie, że prawie każdy znajomy ma albo miał kiedyś do czynienia z muzyką. Można chyba mówić o istniejącym całym środowisku, w którym grający i znajomi cały czas komentują swoją muzykę i dyskutują na jej temat. To właściwie cała kultura, jednak oczywiście niespójna i bardzo zróżnicowana, ale chyba właśnie o to chodzi. Nieco gorzej jest z miejscami, w których można organizować koncerty, nie zawsze są do tego odpowiednie warunki. Na szczęście jest gdyńskie Ucho, które wyrasta zdecydowanie ponad przeciętność i to w skali kraju. Można tu usłyszeć zarówno młodych muzyków dopiero zaczynających grać, jak i najciekawsze, bardzo znane kapele z całego świata, a taki kontakt dla rozwoju całej lokalnej sceny jest niezmiernie ważny. Dlatego też dziwi nas nieraz słaba frekwencja na koncertach interesujących kapel z zagranicy, które wbrew pozorom, odbywają się jednak dość często, w małych klubach. Żeby wymyślić coś oryginalnego, trzeba się jednak wcześniej sporo nasłuchać, zwłaszcza na koncertach.

Adaho: To fakt, że w Trójmieście dzieje się dużo, zespoły powstają jak grzyby po deszczu. Problem w tym, że nie jest tak łatwo jak kiedyś jeśli chodzi o organizacje koncertów. Druga sprawa to wspomniana przez Winiaka frekwencja. Standardowo zespoły typu Kult, Happysad, Hey mają komplety, ale często na dużo ciekawszych muzycznie rzeczach są pustki. Myślę, że aktualnie sporo młodych ludzi spędza większość czasu przed komputerem a to spory błąd jeśli chodzi o muzykę, bo koncert to coś zupełnie innego niż płyta. Muzyka na żywo to coś niesamowitego, rzadko kiedy płyta trafia do mnie tak mocno jak dobry koncert. Jeśli miałbym wymienić ciekawe zespoły z Trójmiasta jakie warto usłyszeć to na pewno Calm the Fire i Czechoslovakia, bo w nich jeszcze gramy:) a poza tym Ścianka, Radio Bagdad, Blindead, Proghma-C, Aporia…

Na koniec kilka słów do czytających.

Winiak: Chcielibyśmy zachęcić do przesłuchania naszej pierwszej płyty wszystkich, którzy interesują się tą cięższą i nieco bardziej pokręconą muzyką. Spróbujcie sami ustalić, jaki gatunek muzyki gramy, bo szczerze mówiąc, my mamy problem z określeniem tego. No i do zobaczenia na koncertach!

Adaho: Zapraszamy na koncerty no i pokazujcie nasz klip znajomym!:)

Teledysk możecie obejrzeć klikając poniżej


http://rock.shemir.pl/artykul-880-kod-gars-swit-odysei-end.xhtml


Redaktor: Paweł Chrzanowski, Wyświetleń: 481 [do góry]
Statystyka

Łukasz Kryściak © 2010 - 2012 rock.shemir.pl, Wszystkie prawa zastrzeżone!